Geoblog.pl    pamar    Podróże    Podróż życia, czy raczej podróżniczy koszmar    Mija dokładnie tydzień od rozpoczęcia naszej podróży
Zwiń mapę
2026
06
mar

Mija dokładnie tydzień od rozpoczęcia naszej podróży

 
Arabia Saudyjska
Arabia Saudyjska, Riyāḑ
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 5230 km
 
6 marca w południe przyszedł kolejny mail, mieliśmy się stawić na miejsce zbiórki tego samego dnia o 22:30.
Odbędzie się nocny przejazd przez granicę i rano dojedziemy do Arabii Saudyjskiej, gdzie będziemy oczekiwać na samolot.
Okazało się również, że oprócz lotu humanitarnego rząd Polski we wspólpracy z liniami LOT zapewnił pasażerski przelot i kolejna duża grupa Polaków wróci do kraju. Wciąż pierwszeństwo mieli pasażerowie tranzytowi i turyści, którzy utknęli na wakacjach. Polacy, którzy zamieszkali w Katarze na stałe nie załapali się na ten lot. Problemy miały też rodziny mieszane, tylko obywatele RP mogli lecieć zorganizowanymi lotami, co w niektórych przypadkach oznaczało rozdzielenie rodzin.
To co nas teraz czekało, musieliśmy mieć wizę, bo inaczej zostaniemy na granicy zdani sami na siebie, zorganizować sobie prowiant i podpisać oświadczenie, że bierzemy za siebie pełną odpowiedzialność, jeśli coś się wydarzy.

Na miejscu zbiórki było pełno Polaków, naliczyliśmy 8 autokarów. Poznaliśmy pracowników polskiej ambasady, którzy w naszych oczach uchodzili za bohaterów.
Wsiedliśmy do autokarów, które jeden za drugim powiozły nas w stronę arabskiej granicy, jedynej jeszcze otwartej drogi ucieczki z rejonu Zatoki Perskiej.
Ambasada zadbała nawet o prowiant na drogę, a ambasador wraz z żoną i swoimi pracownikami towarzyszył nam do samej granicy, wzruszyłam się po raz kolejny tego dnia.

Gdy minęliśmy amerykańską bazę, przez cały autokar przeszło westchnienie ulgi, tak bardzo baliśmy się tego momentu, że nasze nadzieje po raz kolejny zostaną zniszczone,
Przejście przez granicę trwało dość długo, wszystkie bagaże musiały zostać wyciągnięte, do pracy ruszyły pieski, które sprawdzały bagaże, wnętrze autokaru, a nawet obwąchiwały pojazd z zewnątrz. Po przekroczeniu granicy zasnęłam. Zaczęło świtać. Jechaliśmy przez pustynię, piękny księżycowy krajobraz, stada wielbłądów i wielka nadzieja, że powrót do domu jest coraz bliżej.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (2)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedzili 26% świata (52 państwa)
Zasoby: 448 wpisów448 1720 komentarzy1720 2806 zdjęć2806 62 pliki multimedialne62
 
Nasze podróżewięcej
29.03.2024 - 10.03.2025
 
 
23.01.2025 - 23.01.2025