Geoblog.pl    pamar    Podróże    Kierunek Słowenia przez Wiedeń    Brno - dziwności
Zwiń mapę
2019
27
mar

Brno - dziwności

 
Czechy
Czechy, Brno
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1461 km
 
Po śniadaniu przystąpiliśmy do żmudnego procesu pakowania i znoszenia bagaży do samochodu. Niestety wygrzebaliśmy się dość późno i do Brna, gdzie mieliśmy zaplanowany nocleg dojechaliśmy po 16.00, co zaowocowało korkami. Adasiowi nie udało się zdrzemnąć, więc był troszkę marudny. Humor od razu dziecku się poprawił, gdy wyszedł na chodnik i mógł rozprostować nóżki.

Nasze nowe lokum choć pięknie położone na starówce przy Kościele św. Jakuba, to jednak dojazd samochodem był zabroniony, więc rozpoczęliśmy ponowne wycieczki z bagażami. Tym razem hotel zapewnił łóżeczko Adasiowi, dzięki czemu we trójkę zabraliśmy się na raz :D

Po kolacji poszliśmy na spacer z Pawłem po Brnie. Brno do drugie co do wielkości miasto Czech. Chociaż często odwiedzane przez turystów, to jednak jest znacznie spokojniejsze niż Praga.

Brno to miasto z bardzo ciekawymi anegdotkami. Mamy tutaj smoka, który wygląda jak krokodyl, południe wypada o 11:00, Kościół św. Jakuba ozdobiony jest pośladkami szyderczej postaci, a na głównym placu znajdziemy zegar słoneczny, którego kształt sprowokował powiedzonko, jakoby był to najdroższy penis świata, kosztował 12 milionów koron. Nazywany jest ‘robertek’, co po czesku oznacza wibrator. A zegar z niego jest taki, że nawet sam twórca nie potrafi odczytać godziny. Ponoć w południe, czyli o 11:00 wypada z niego szklana kulka, którą zgromadzeni spacerowicze próbują złapać.
Tak, dobrze napisałam, południe to 11:00. Już spieszę z wyjaśnieniem. Podczas wojny 30-letniej czeski szpieg podsłuchał, jak szwedzki dowódca składa przysięgę, że jeśli nie zdobędzie Brna do południa, wówczas wycofa się. Sprytni mieszkańcy zaczęli bić w dzwony w momencie natarcia, czyli o 11:00, w ten sposób oznajmiając południe. Wojska szwedzkie się wycofały i tak narodziła się historia wybijania południa o 11:00.

A o co chodzi z gołodupcem na Kościele? Architekt Anton Pilgrama został oszukany przez miasto, które obcięło mu pensję i rozwiązało z nim umowę. Uprosił ich, aby mógł skończyć jeden łuk. Zgodzili się, nie wiedząc jak m podstępny plan. W ten sposób możemy dziś oglądać gołe pośladki w zdobieniach Kościoła. Zemstę architekta możemy również podziwiać w zdobieniach portalu Ratusza. Najwyższa wieżyczka została krzywo wyrzeźbiona, by przypominać o oszustwach rady miasta.

Smok z kolei to historia podobna do naszego Szewczyka Dratewki z tymże zamiast owcy mamy wołu, wypchanego wapnem. Ale czemu smok wygląda jak krokodyl, trudno powiedzieć, jednak chętni mogą go zobaczyć w Ratuszu.

Mnie osobiście najbardziej podobała się Fontanna Parnas, w której można dopatrzeć się mitologicznych powiązań. Fontanna ma kształt jaskini, wewnątrz której stoi Herkules z 3-głowym psem. Na tym samym placu jest posążek amorka, którego cień wyglądał jakby uciekał. Bardzo mnie rozbawił ten widok.

Kiedy już zrobiło bardzo chłodno wróciliśmy.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (2)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedzili 14.5% świata (29 państw)
Zasoby: 255 wpisów255 1235 komentarzy1235 1632 zdjęcia1632 53 pliki multimedialne53
 
Nasze podróżewięcej
03.05.2019 - 21.06.2019
 
 
22.03.2019 - 28.03.2019
 
 
28.12.2018 - 24.01.2019