Geoblog.pl    pamar    Podróże    Kreta-Santorini    Oślepiająca biel
Zwiń mapę
2018
14
paź

Oślepiająca biel

 
Grecja
Grecja, Firá
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2041 km
 
Santorini na zdjęciach zawsze jest urzekająco piękna, nie mogłam się wprost doczekać, aby sprawdzić jak jest w rzeczywistości.
Już z promu było widać czarną wulkaniczną wyspę i skrzące się w słońcu białe domki na wzgórzach.

Pierwszy punkt naszej wycieczki to Oia. Nasz spacer zaczynamy od niewielkiego placu z Kościołem. Kluczymy po wąskich uliczkach robiąc 10-tki zdjęć. Jest przepięknie!
Cofnijmy się troszkę w czasie, ale wcale nie tak daleko. 9 lipca 1956 o 3 nad ranem nastąpiło silne trzęsienie ziemi. Wiele osób opuściło wyspę. Ci, którzy zostali odbudowali wszystko i dziś możemy oglądać ich wysiłki. Przed trzęsieniem były 2 typy domów. Ładne domy przeznaczone dla kapitanów statków, którzy należeli do elity społecznego. Z kolei domy, zwane: scavta, były przeznaczone dla robotników i zostały wykute w miękkiej skale. Scavta zostały zamienione w hotele, a domy kapitańskiej odrestaurowane, można je oglądać w muzeum.

Fira, nasz kolejny przystanek, to stolica Santorini. Tutaj naprawdę biel była oślepiająca. Nasza przewodnik powiedziała, abyśmy poszli w lewo, w stronę Kościoła św. Jana Chrzciciela. To właśnie w ta stronę można kupić pamiątki, zobaczyć osiołki i przejechać się kolejką. Tak też zrobiliśmy. Wzdłuż drogi nieprzerwanie stały stragany z pamiątkami. Z jednej strony, żal ukrytych pod souvenirami uliczek, ale z drugiej strony nigdzie nie widziałam tak ładnych pamiątek! Wszystkie w biało-niebieskich barwach. Spacer zajął nam jakieś 20 min w obie strony, więc poszliśmy w drugą stroną od hotelu Atlantis i ta część Firy podobała się nam dużo bardziej. Wąskie uliczki zupełnie wyludnione, jakby ten cały galimatias oddalony od 3 minuty drogi nie istniał. Cisza, biel – pięknie!
Wracając do autobusu weszliśmy do jednego ze sklepików, gdzie sprzedawano m.in. wina.

To co jest charakterystyczne dla krajobrazu Santorini to uprawy pomidorków koktajlowych oraz winnice. I to właśnie winnice wywołują największe zdumienie. Krzewy winogron są malutkie, rosną nisko przy ziemi. Na Santorini wieją silne wiatry, dlatego rolnicy przycinają winogrona, aby je utrzymać. Na wyspie jest 25 winiarni, produkuje się ok. 1 mln butelek rodni, a lokalne wino to Vinsanto, słodkie, czerwone, wyprodukowane z białych winogron. Spacerując po miasteczkach, sprzedawcy zachęcają do spróbowania. Spróbowaliśmy i my, bardzo słodkie, pyszne! Przyjechało z nami do Polski i czeka na Święta.

Nasz ostatni przystanek to Perissa, która słynie z czarnej plaży i to właśnie tutaj warto coś zjeść, ponieważ będzie znacznie taniej niż w dwóch poprzednich miastach. Czarny, wulkaniczny piasek to pamiątkach po erupcji wulkanu.

Dzisiejszy archipelag Santorini był jedną wyspą, nazywaną Strongile. Ok. 1500 - 1600 r.p.n.e. nastąpiła potężna erupcja o sile kilku bomb atomowych. Erupcja rozerwała Strongile na kilka wysp. Skały, czarne plaże, pumeks to są pozostałości po wybuchu. Erupcje poprzedziły trzęsienia ziemi, dlatego uważa się, że mieszkańcy zdążyli uciec przez erupcją.
Niedaleko archipelagu Santorini jest drugi wulkan, podwodny o nazwie Kolombos, z włoskiego „gołąb”, ponieważ jest prawie cały biały. Ostatnia erupcja była dość niedawno, bo w XVII w. n.e.

Na Santorini nie ma rzek. Są tylko dwa źródła słodkiej wody, które nie wystarczające. Jeszcze kilka lat temu ludzie zbierali deszczówkę. Wybudowana odsalarnia pomogła nieco z brakiem wody, ale nadal ta woda nie jest pitna.

Elementy charakterystyczne dla krajobrazu Santorini to drzewa tamaryszki, kwiaty bungenwila, kolorowe skały (czerwona, zawiera żelazo, czarna – grafit, a biała to pumeks) oraz okrągłe dachy. Styl cykladzki w budownictwie jest znacznie bezpieczniejszy przy trzęsieniach ziemi, co więcej woda nie zatrzymuje się podczas deszczu i jest lepsza cyrkulacja powietrza podczas upałów. Obecnie zakazane jest budowanie płaskich dachów, wszędzie buduje się właśnie dachy okrągłe.

I tak zakończyliśmy piękny dzień na Santorini. Byłam bardzo szczęśliwa tego dnia. Santorini to piękno stworzone przez naturę i człowieka, pogoda dopisała a my dowiedzieliśmy się niesamowitych ciekawostek. Ale tak naprawdę ta wycieczka była udana, ponieważ wiedziałam, że Adaś jest zdrowy i bezpieczny w hotelu, gdzie znów może cieszyć się spacerami na świeżym powietrzu, Paweł również czuł się bardzo dobrze, a mnie wirus potraktował dość łagodnie. Nasz wyjazd wreszcie mógł cieszyć i ekscytować.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (12)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (5)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2018-10-27 15:53
Wiele ciekawostek , śliczny opis i ...mogę już przestać myśleć aby tam jechać :))
 
zula
zula - 2018-10-27 21:14
Prześliczne zdjęcia!
Widać szczęście i olbrzymią radość !!!
 
mamaMa
mamaMa - 2018-11-26 19:18
Az chce sie tam byc...pomimo tej obecnosci wulkanow i grozby trzesienia ziemi:-)

Pieknie.
 
BoRa
BoRa - 2018-12-02 20:33
Pięknie tam!!
Twój wpis zwrócił moją uwagę, na jedną rzecz. Wcześniej Santorini określałam niebieskimi dachami, ale rzeczywiście niebieskie okrągłe dachy są tu tylko dodatkiem do wszechobecnej, bijącej po oczach biel.
Czwarte zdjęcie daje wyobrażenie super drogich hoteli z zaskakującym i basenami. Tylko co za ciasnota!!!
 
Pamar
Pamar - 2018-12-04 10:32
Tak, to prawda, niebieski dodaje akcentu, ale to biel dominuje w krajobrazie miasteczek :)
 
 
zwiedzili 13.5% świata (27 państw)
Zasoby: 241 wpisów241 1196 komentarzy1196 1560 zdjęć1560 51 plików multimedialnych51
 
Nasze podróżewięcej
28.12.2018 - 24.01.2019
 
 
10.10.2018 - 17.10.2018
 
 
11.05.2018 - 03.06.2018