Geoblog.pl    pamar    Podróże    Jednak lecimy - Norwegia po raz drugi    Zwiedzamy Trondheim, cz. 2
Zwiń mapę
2018
01
cze

Zwiedzamy Trondheim, cz. 2

 
Norwegia
Norwegia, Trondheim
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1395 km
 
Słońce mocno piekło. Temperatura odczuwalna na moje oko jakieś 30 stopni. W szoku byliśmy widząc, że temperatura powietrza to jedynie 20 stopni. Słońce w Trondheim jest bliżej, stąd taka różnica. Z kolei w cieniu od razu dostawałam gęsiej skórki.

Do najbardziej malowniczych ulic Trondheim prowadzi czerwony most Gamle Bybrua. Dawniej był bramą miasta, a dziś nazywany jest Bramą Szczęścia. Ponoć pocałunek na nim ma moc spełniania marzeń.
Stąd można podziwiać dawne spichlerze portowe, zbudowane na palach. Kolorowe domki są świetnie zachowane, gdzieniegdzie można dostrzec, że za drewnianymi palami ukryte są betonowe słupy.
Widok z mostu na rzekę i odbijające się w niej, kolorowe spichlerze jest zachwycający.

Most prowadzi w zaułki dzielnicy Bakklandet, gdzie znajdujemy jeszcze więcej pastelowo pomalowanych domków. Mówi się, że domki noszą barwy jesiennej Norwegii.
Dawniej budynki zamieszkane były przez klasę robotniczą, a dzisiaj mieszkańcy i turyści cieszą się urokami uliczek nad filiżanką kawy.
Najpierw pospacerowaliśmy wzdłuż kwiecistych uliczek, a następnie wzdłuż windy rowerowej wspinamy się w stronę fortecy.

Trampe to jedyna na świecie winda dla rowerów. Powstała w 1993 r. i skorzystało z niej już ponad 220 tys. rowerzystów. Zabawa polega na tym, że umieszcza się prawą stopę na podpórce, która pcha rowerzystę w górę. Myśleliśmy, że winda jest zepsuta, ponieważ kilku rowerzystów nie mogło jej uruchomić, ale wreszcie udało się i mogliśmy zobaczyć jak działa.

Zmierzamy w stronę twierdzy Kristiansten. Twierdza ma wielu odwiedzających z powodu widoku jaki się stąd rozpościera. Można zobaczyć fiord, miasteczko i pagórki je otaczające.
Taki również był nasz cel, zobaczyć ten widok, dopóki nie wysłuchaliśmy Basi. Opowiedziała nam o swojej znajomej, która ma niezwykły dar (przekleństwo?). Widzi i czuje sprawy z życia niematerialnego. Dla nas okolica jest spokojna, zielona z pięknym widokiem. Ona w tym miejscu nie mogła wytrzymać. W przeszłości odbywały się tu egzekucje i właśnie te okrutne obrazy ją nękały. Ta opowieść zdominowała nasze mózgi tak bardzo, że wszystko wydawało się złowróżbne. Jakiś nakryty prześcieradłem Yoda, skrzypiąca, niedziałająca studnia i dziwaczne figury dziewczynek, których twarzy nie było widać. Niby wyglądają jakby bawiły się w chowanego, a jednocześnie coś w ich postawie jest takiego, jakby cierpiały z bólu.
Zagadka, o co chodzi z dziewczynkami nie została rozwiązana, natomiast trzy, białe, błyszczące figury pudli są tak absurdalne jak pegazy na Placu Krasińskiego w Warszawie, Pasują jak pięść do nosa. Pewnie istnieje jakieś sensowne wytłumaczenie. Kiedyś może się dowiemy ;)

Powoli idziemy w stronę restauracji Egon, zlokalizowanej na wieży telewizyjnej. Tutaj umówiliśmy się z Basią i Robertem na kolację. Platforma jest obrotowa, w trakcie posiłku można obejrzeć całą okolice. Widoki zapierają dech w piersiach. My jako goście mogliśmy zająć miejsca przy oknie, nie trzeba było nam dwa razy powtarzać ;)
Kolacja odbyła się w formie bufetu. Mogliśmy jeść pizzę do woli. Byliśmy w raju. Widoki, pizza a to wszystko w życzliwym towarzystwie.

Najedliśmy się do syta. Wróciliśmy do domu. Plan na ten wieczór to ugotować płyn do baniek na jutrzejszy festyn. Ale zanim to nastąpiło, poszliśmy szukać trolli w pobliskim lesie :D

P.S. Basia doczytała o co chodzi z dziwacznymi dziewczynkami. Są one dziełem brytyjskiej artystki Laury Ford, która jeździ po różnych miastach i pokazuje swoje prace. Jej wystawa ma zachęcać do zabawy... Yhy... dorzucę w zdjęciach jej prace. Mnie jakoś w radosny nastrój nie wprowadzają te rzeźby :P :P :P
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (10)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (10)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2018-06-07 14:15
Ach jak słonecznie.
Domy kolorowe stoją w wodzie...gdy ja byłam to stały na palach w wodzie ( 21 lat temu !)
Mam wielki sentyment do tego miejsca.
:)
 
mirka66
mirka66 - 2018-06-07 19:05
No i mamy slynna twierdze.Jak ja bylam w Trondheim to tez bylo widac pale na ktorych staly domy w wodzie.
 
Pamar
Pamar - 2018-06-08 12:39
Może teraz wyższy poziom wody w rzece po zimie. Ale ogólnie te pale tam są, tylko słabo widoczne na zdjęciach :)
 
zula
zula - 2018-06-08 19:35
Są bardzo dobrze widoczne na filmie !
 
mamaMa
mamaMa - 2018-06-09 13:53
Co za historia z miejscem egzekucji - jade!
A swoja droga i ja czasem czuje sie zle w jakis po raz pierwszy odwiedzanych miejscach...czy cos w tym jest? Przeczucia? Czy moze zla energia?

;-)
 
pamar
pamar - 2018-06-10 19:04
mamaMa Ciebie ciągnie w takie miejsca, opuszczone z długą historią.
Myślę, że możesz wyczuwać taką złą energię, ale to wyjątkowy dar, nigdy tego nie czułam.
 
mamaMa
mamaMa - 2018-06-11 11:33
Bylo jedno takie miejsce w moich podrozach, do ktorego nie moglam wejsc, strasznie zle sie czulam, nie moglam sie przemoc...Koloseum w Rzymie...
 
pamar
pamar - 2018-06-11 12:16
Naprawdę? O kurcze, aż gęsiej skórki dostałam.
Rzeczywiście to miejsce, gdzie wydarzyło się wiele złych rzeczy.
Ale ja nie czułam tam nic takiego, cieszyłam się, że udało mi się je zobaczyć na żywo. Ale widzę, że jednak istnieją ludzie którzy czują więcej.
Wciąż się zastanawiam czy to dar czy przekleństwo
 
pamar
pamar - 2018-06-11 12:17
mamaMa opisałaś gdzieś swoje przeżycia podczas zwiedzania Rzymu i próby wejścia do Koloseum? Chętnie poczytam
 
mamaMa
mamaMa - 2018-06-11 19:53
Czy to dar czy przekleństwo to też nie wiem;-)

Opisałam wizytę w Rzymie w sierpniu 2010 roku, o Koloseum jednak mało sama moją reakcją zaskoczona. Podobnie jak Ty marzyłam zawsze, żeby zobaczyć go od środka. W sumie jednak nic dziwnego, ze nie ma się ochoty zwiedzać miejsca śmierci miliona istnień - tyle tylko, że dowiedziałam się o tym po wizycie w Rzymie, gdy zaczęłam czytać na temat historii Koloseum, żeby zrozumieć samą siebie. Oczywiście wiedziałam, że to amfiteatr, że odbywały się tam walki gladiatorów oraz że tam rzucano chrześcijan lwom na pożarcie, ale o reszcie "zabaw" nie miałam pojęcia...
 
 
zwiedzili 12% świata (24 państwa)
Zasoby: 219 wpisów219 1102 komentarze1102 1440 zdjęć1440 51 plików multimedialnych51
 
Nasze podróżewięcej
11.05.2018 - 03.06.2018
 
 
21.11.2017 - 03.12.2017
 
 
14.06.2017 - 18.06.2017