I stało się...
Jako biuro podróży, organizator i pilot po raz pierwszy zabrałam grupę, liczącą 50 osób na wycieczkę zagraniczną od Wilna i Trok.
Bardzo duży stres.
Czy hotel będzie w porządku, czy przewodniczka na miejscu będzie ciekawie opowiadać, czy z autokarem nic się nie wydarzy, czy od strony formalnej wszystkiego dopilnowałam, czy jedzenie będzie dobre, czy wszystko jest zorganizowane zgodnie z programem, czy wrócimy wszyscy szczęśliwie, czy pogoda dopisze....
ajjjjj.... tysiące myśli i obaw...
I potem ta satysfkacja, kiedy moi turyści, żegnając się, mówią, że to były przepiękne dwa dni...
Dziś wspominam ze wzruszeniem ten piękny wyjazd, jestem z niego bardzo dumna.