Perspektywa domknięcia Europy jest coraz bliżej!
Zostały nam:
- Rumunia
- Islandia
- Białoruś
- Serbia
Na pograniczu Rosja i Kazachstan.
Z kolei na geoblogu mam zaległości do uzupełnienia w postaci Andory i Albanii, oraz zamknięcia dwóch zaczętych podróży.
Zaczynamy rok 2026, uznając że podróż na początku stycznia będzie dobrą wróżbą na cały rok.
Do naszej listy chcemy dołączyć Rumunię!
Lecimy wizzairem, który po raz kolejny nas nie zawodzi w styczniu.
6 godzinne opóźnienie sprawia, że już zacieramy rączki na odszkodowanie, zwrócą się bilety lotnicze i jeszcze zostanie na kolejną podróż.
Z racji, że lot mieliśmy wieczorny, więc nie planowaliśmy już jakiegoś wielkiego zwiedzania. Opóźnienie, poza poczuciem zmarnowanego czasu, nie wywoływało w nas większego stresu.
Jednak w miarę upływu czasu, zaczęliśmy się zastanawiać, czy zdążymy w ogóle na poranną zbiórkę.
A bardzo nam zależało na tej wycieczce. Słynna Transylwania i Zamek Draculi - tego nie chcemy przegapić!
Na szczęście docieramy do hotelu i łapiemy półtoragodzinna drzemkę.