Geoblog.pl    pamar    Podróże    Bułgaria w 4 dni: Sofia i Warna    Wieczór w Warnie
Zwiń mapę
2017
14
cze

Wieczór w Warnie

 
Bułgaria
Bułgaria, Warna
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1458 km
 
Do Warny przylecieliśmy wieczorem. Z lotniska do miasta chcieliśmy dostać się autobusem 409. Czekamy na przystanku, podjeżdża, wsiadamy, jakaś pani krzyczy do nas, że do nie jest autobus do Varny. No dobra, wysiadamy, sytuacja powtarza się tak jeszcze z dwoma kolejnymi. Zaczynamy się zastanawiać nad taksówką za 12 leva, autobus 1 leva. Dobra, czekamy jeszcze chwilę. Podjeżdża, tym razem nie wsiadamy, tylko od razu pytamy czy do Varny. Tak, udało się. Bilet kupujemy u pani konduktorki. Jedziemy, marząc o hotelu. Bardzo szybko orientujemy się, że sprawa nie jest prosta. Po pierwsze nie ma żadnej rozpiski przystanków, po drugie przystanki nie są oznaczone, nie wiemy jak się nazywają, później przekonujemy się również, że na przystankach nie ma żadnych rozkładów jazdy, ani numerów autobusów, które podjeżdżają. Mamy tylko kawałek mapki z zaznaczonym naszym hotelem. . Wiemy również , że dojazd powinien zająć ok. 20 min. Po upływie tego czasu, kiedy nadal zupełnie nie wiemy, gdzie aktualnie się znajdujemy. Decyduję się jednak podpytać panią konduktorkę, która z angielskim tak nie bardzo. Pokazuję jej nasz hotel na mapce, na co ona spanikowana, że to właśnie tu, o tu. Zatrzymała autobus i szybko wysiadać, o tam iść trzeba. W szoku stoimy na chodniku, rozglądamy się, a naprzeciwko stoi nasz hotel. Jesteśmy mega zmęczeni po nocy na lotnisku, dwóch lotach i całodniowym spacerowaniu po Sofii z plecakami. Nie mogliśmy się doczekać, żeby wreszcie zrzucić ciężkie plecaki i się odświeżyć. Na ten wieczór nie mieliśmy innych planów. Zasłużyliśmy na odpoczynek.

Niewątpliwą zaletą Bułgarii są ceny. Tutaj za nocleg zapłaciliśmy niemalże tyle samo co za maleńską klitkę w Norwegii, a był to jeden z najpiękniejszych hoteli, w jakich byliśmy. Ciągle odkrywaliśmy coś nowego w pokoju, wiszące szafy, czekoladki na powitanie, balkon, taras z wiklinowymi krzesełkami, fantazyjna lampa, stolik nocny w postaci pnia drzewa, białe kamienie wokół wanny… jeszcze 15 minut po wejściu do pokoju Paweł chodził z plecakiem, bo jakoś zapomniał go zdjąć.

Byliśmy tak zachwyceni pokojem, że zupełnie zapomnieliśmy o zmęczeniu, poczuliśmy nowy przypływ energii. Ruszyliśmy na miasto zjeść kolację. Jednak Warna wieczorem jest tak kusząca, że spacerowaliśmy po promenadzie i plaży przez dłuższy czas. Zasnęliśmy dopiero po północy.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (1)
  • zdjęcie
Komentarze (6)
DODAJ KOMENTARZ
mamaMa
mamaMa - 2017-10-20 17:20
Ha, ha - i podroz autobusem we wschodniej czesci Europy i euforia przyczyniajaca sie do przyplywu sil - skad ja to znam?
;-)
 
pamar
pamar - 2017-10-20 17:32
Prawda? Człowiekowi wydaje się, że naprawdę już pada z nóg, a to nieee.... jeszcze trzeba gdzieś iść :)
 
BPE
BPE - 2017-10-20 18:27
ha,ha...Warny nie wspominam najmilej ...... pamiętam jak się wtedy otrułam czymś w hotelu i zwiedzałam Warnę myśląc tylko o jednym .......
 
Mirka66
Mirka66 - 2017-10-20 20:38
Warna jest interesującym miastem z pięknymi cerkwiami.Lubie jej klimat.
 
pamar
pamar - 2017-10-21 18:00
Ile osób tyle wspomnień :)
 
zula
zula - 2017-11-13 20:04
Wszyscy wspominają...może i ja pozwolę sobie:
Piękne czyste plaże,cudowne ciepłe lipcowe morze...sok z pomarańczy... i Neseber miasto,które zachwyca zabytkami !
 
 
zwiedzili 13.5% świata (27 państw)
Zasoby: 241 wpisów241 1196 komentarzy1196 1560 zdjęć1560 51 plików multimedialnych51
 
Nasze podróżewięcej
28.12.2018 - 24.01.2019
 
 
10.10.2018 - 17.10.2018
 
 
11.05.2018 - 03.06.2018